Andrzej Grodzki Wolontariusz Ostoja Pamięci 7 sierpnia 2026
Ci, co polegli w walce, nie giną,
Lecz drugiem życiem z martwych ocknięci
wiek na wiek wala w ludzkiej pamięci
— — K. Tetmajer

Nad cmentarzem wojennym żołnierzy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej w Fürstenau (Dolna Saksonia/RFN) pojawiła się iskierka nadziei.
7 sierpnia br. udało mi się spotkać z panem burmistrzem Matthiasem Wübbelem i porozmawiać nie tylko o sprawie cmentarza, lecz także o lokalnej historii i odpowiedzialności za jej przekazywanie młodym pokoleniom. Pan burmistrz był bardzo zainteresowany historią losów polskich żołnierzy generała Sosabowskiego i ich stacjonowaniem w Fürstenau i okolicach. Zostałem poinformowany, że oprócz podległych mu instytucji, cmentarzem polskich spadochroniarzy opiekuje się także lokalny oddział niemieckiego Związku Rezerwistów (Bundeswehry). To piękny fakt, lecz zrobiło mi się cokolwiek smutno... Czemu nie mogą od czasu do czasu przyjechać tu polscy żołnierze, (harcerze, młodzież szkolna w ramach różnorakich projektów) żeby niekoniecznie grabić liście, ale żeby oddać hołd tym, którzy leżą tu, na niemieckiej ziemi, zapomniani i odarci z należnej im czci? Bo nikomu nie przyszło do głowy aby ustawić im nad grobami żołnierskie krzyże, poświęcić miejsce ich spoczynku, pomodlić się w ich intencji czy oddać honorową salwę.

Lecz, niech żywi nie tracą nadziei, jak pisał wieszcz. Powoli, metodą drobnych kroków coś zaczynamy. I nawet chyba ważniejsze od oprawy tej nekropolii jest to, że widać chęć zainteresowania się losami/życiorysami spoczywających tam Polaków. Tym bardziej, że dla starszych Niemców byli oni okupantami (pełnili po wojnie służbę w ramach brytyjskiej strefy okupacyjnej).
Mam nadzieję, że nawiązany przeze mnie kontakt z panem burmistrzem będzie ziarnem, z którego wyrośnie coś dobrego i konstruktywnego. Ale co, jeśli polskim władzom i instytucjom z naszym dziedzictwem historycznym nie po drodze? Trudno. Już nie raz w historii tak bywało, że zstępowaliśmy do podziemi, by później odrodzić się jak Feniks z popiołów.
Od autora Ostoi Pamięci
Państwo może być dumne z takich ludzi
Takie działania pokazują, jak wiele w ochronie pamięci narodowej zależy od ludzi, którzy nie czekają na polecenia, budżety ani oficjalne programy. Poświęcają własny czas, własne środki i energię, aby odnajdywać miejsca, rozmawiać z lokalnymi władzami, dokumentować historię i przypominać o tych, którzy pozostali daleko od Polski. Państwo polskie może być dumne z takich wolontariuszy. To właśnie ich codzienna, często niewidoczna praca sprawia, że pamięć nie staje się wyłącznie hasłem, lecz realnym obowiązkiem wobec ludzi, którzy zasłużyli na to, by o nich pamiętać.
— Piotr Kentnowski, Ostoja Pamięci
Tekst: Andrzej Grodzki, wolontariusz projektu Ostoja Pamięci.
Tekst opublikowano w wersji autorskiej, bez ingerencji w jego treść.
Autor
Andrzej Grodzki
Wolontariusz projektu Ostoja Pamięci.
Miejsce
Fürstenau
Dolna Saksonia, Niemcy.
Temat
Cmentarz wojenny żołnierzy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej.
Spotkanie z burmistrzem Matthiasem Wübbelem i działania na rzecz zachowania pamięci.
